Zakładki:
Chętnie zaglądam
Mój drugi blog
|
sobota, 21 kwietnia 2012
Wczoraj padało.Jak pięknie pachnie ten świat po wiosennym deszczu.Sama przyjemność wyjść z domu i wdychać.I jakby zieleniej od razu na polu sąsiadki się zrobiło.
Spacerując po ogrodzie wieczorem patrzę o tu 2 ślimaczki ,,pędzą na złamanie karku"
Dzisiejsza sobota wielce pracująca, jak zawsze po zimie a przed sezonem.Wszędzie trzeba zajrzeć poprawić, dostawić, dobić zagrabić. Wieczorem koniec pracy i słońce też poszło spać.Czas wracać do domu.
czwartek, 19 kwietnia 2012
Coś koszmarnego zalęgło się w ogrodzie i wyłazi dalej.Co to jest?jak się nazywa? i co najważniejsze czym to zwalczyć.
poniedziałek, 16 kwietnia 2012
Radosna twórcza praca ogrodowa jest cały czas bojkotowana przez naturę.Jeden dzień ciepławo i trzy dni zimniska.Nie mam tyle samozaparcia żeby pracować w ogrodzie w czasie deszczu jak to robią szpaki, które wytrwale zbierają trawki suche i piórka moich kurek do wyściełania gniazdek.Ja siedzę w ciepłym domku i patrzę przez okno na zimny świat.Praca nie zając nie ucieknie, tylko potem jest tego tyle ,że nie wiadomo za co się brać. Ostatnio dzik na rozkładzie, więc pracy w kuchni mnóstwo.Właśnie pracuję nad pasztetem, potem będzie smarowidło i jakaś pieczeń.A co -jak szaleć to szaleć.Potem w słoiki i będzie na dłużej. A to małe ,szare ciągle za mną chodzi.Niby kotka ma już rok, ale całymi dniami siedzi na parapecie lub schodach i czeka na żarcie.Jej mamuśka (znowu kotna)całymi dniami siedzi w polu i poluje, a córcia jakoś nie wdała się w mamusię.
wtorek, 20 marca 2012
No tak - w oskrzelach gra i huczy obłędnie, ale drzewka przycięte, większość pograbiona i nawet rządek groszku posiany.A co tam niech siedzi w tej ziemi,aż mu będzie ciepło.wtedy wyjdzie.Szpaki na dachu szaleją - lubię gwizdać razem z nimi.Takich śpiewów bym sobie życzyła cały rok. Teraz niestety wieje i to strasznie.Zimno jakoś i wychodzić się nie chce do ogrodu.Zresztą tym oskrzelom też trzeba dać żyć.Otulona szalami i czapami chodzę czasami po ogrodzie.Zaglądam w każdą dziureczkę i szukam wiosny.O jest mały szczypiorek.
Wszyscy pokazują krokusy i przebiśniegi -ja się cieszę ze szczypiorku.
niedziela, 18 marca 2012
Dosłownie.Na spacerze znaleźliśmy martwą żmiję zygzakowatą .Kicia, która z nami spaceruje nie wykazała zbyt dużego zainteresowania.Chyba raczej chciała sprawdzić czym się ci ludzie tak fascynują.Z drugiej strony to przecież jeszcze zima.Mija dzień błodgiego lenistwa a jutro dalszy ciąg szaleństwa ogrodowego.
niedziela, 19 lutego 2012
Za oknem dziwnie,trochę zimowo,trochę wiosennie.W nosie kręci jakiś początek infekcji.Na oknie stoi pachnące geranium.Często podchodzę aby trochę poruszać. i rozchodzi się zapach.
wtorek, 14 lutego 2012
Pada, śnieżek pada od samego ranka Piesek wyjrzał z budy,,to ci niespodzianka..." tyle stara piosenka dla dzieci, a za oknem świat otulony śniegową pierzynką.Najpierw zimno straszecznie a teraz jeszcze to pasudztwo.Zaraz będziemy zasypani i oddzieleni od świata.Gdybym była na emeryturze to żaden problem, nawet fajnie będzie.Będę sobie siedziała w ciepłym domku i dłubała biżutki, albo decu.A tak trzeba codziennie dzieciątko do szkoły wozić.
U nas jakoś w tym roku drogowcy nie zaspali drogi cały czas odśnieżone i wręcz czarne-co się zdarzyło pierwszy raz odkąd zamieszkałam za miastem z a to już kilkanaście lat będzie. Dzisiaj rano na podwórku zobaczyłam ślady raciczek- znaczy sarenka była w odwiedzinach-a nasz pies myśliwski spokojnie w domu sobie spał i dobrze bo zrobiłby nieziemski raban. Kurki się niosą jak szalone.Odpoczywały przez 6 tygodni na urlopie podczas pierzenia się, a teraz szaleją.Jest fajnie.
środa, 25 stycznia 2012
Jakoś tak zimnawo.Zapowiadają mrozy,więc piękny słoneczny dzionek wykorzystałam na zmianę wyściółki u Ryśka-króliczka.To zwykły pospolity pasztetowiec, ale nas ma dożywocie.Ma już 7 lat i trzyma się całkiem dobrze.Zimą dostaje buraczka, suchy chleb, jabłka(spady) i kukurydzę w kolbach.Czasami też daję gałązki drzew owocowych do obgryzania.
W sadzie szkód nie ma- na razie.Zwierzyna choć podchodzi to nie obgryza drzewek, bo w lesie jest dużo karmy.
sobota, 14 stycznia 2012
Zimno, wieje, ale spacer trzeba uskutecznić.Sprawdzić co nowego w obejściu.Oczywiście co żyje to idzie na ten obchód ze mną.
I tak za mną kury razem z kotami, tylko pies musi być zamknięty lub na uwięzi,bo za nic nie może zrozumieć ,że te pierzaki łażące po jego podwórku to nie są ptaki łowne.Co się dziwić -jagdteriery czyli niemieckie psy myśliwskie to psy posiadające niesamowity instynkt myśliwski.A nasz Aki jest w dodatku psem polującym, czyli takim , który chodzi na różne polowania- więc swój instynkt jeszcze ćwiczy. Jagdterier to mieszanka foksteriera z czerwono-czarnym terierem angielskim. Jego pasja łowiecka i zaciętość doprowadziła do tego,że jest wszechstronnie użytkowym psem myśliwskim.Nie nadaje się na psa kanapowego.Potrzebuje bardzo konsekwentnego postępowania właściciela,gdyż jak wszystkie teriery, jest psem trudnym, upartym i trudnym do podporządkowania.A przy tym jest bardzo wesołym i zawadiackim psem.
wtorek, 10 stycznia 2012
To o zimie.Przyszła wieczorem,nieśmiało sypiąc małymi płatkami.Potem płatki były większe.Wyglądało pięknie w świetle lampy.Późnym wieczorem już biało wokoło.A rano? znowu wiosna.Kurki tylko szczęśliwe,bo znowu mogą po trawie spacerować.
A koty jak zwykle-ciągle głodne.Zazdrośnie sprawdzają jakie kąski te pierzaki dostają.
Widziałam już akcje, kiedy kura wyrywała kotu makaron z pyszczka, a jak zwiewała ze swoją zdobyczą.Obłędny widok. | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||